|

"Dusza Elvisa"
„Był zdumiewająco świadomy,
bardzo uduchowiony miał bardzo głębokie przemyślenia. Ludzie nie mają o
tym pojęcia, myślą, że był zwykłym ignorantem, wiejskim burakiem-a to
było ostatnie co można było o nim powiedzieć. Oczywiście miał ogromy
talent ale był też niezwykle inteligentny. I zawsze do czegoś dążył,
czegoś poszukiwał” powiedział o Elvisie podczas pobytu w Krakowie Duke
Bardwell, jego gitarzysta basowy w latach siedemdziesiątych.
Po ostatni tom kolekcji Gazety Wyborczej zatytułowany „Dusza Elvisa”
sięgnąłem chętniej niż po wszystkie poprzednie. Liczyłem na to, że
któryś z redaktorów piszących teksty do tej kolekcji choć na chwilę
pochyli się nad tą jakże mało znaną stroną największego artysty XX
wieku. Łudziłem się, że może w ostatnim tomiku ktoś obali narosły przez
lata mit o „wyjącym wieśniaku z wypomadowaną grzywką”.
W tekście czytamy też o
wszechobecnym kulcie „boskiego Elvisa” a co najważniejsze o zakładanych
przez fanów (choć ja wolałbym żeby zamiast tego słowa używano słowa
fanatyk bo sam uważam się za fana ale we właściwym tego słowa znaczeniu
i nie chciałbym się identyfikować z tymi ludźmi) kościołach Elvisa,
poznawaniu tajemnicy wirującego biodra czy mistycznych spotkaniach z
idolem.
Tekst pani Szabłowskiej tylko potwierdził słowa Duka Bardwella o tym, że
„ludzie nie mają o tym pojęcia, myślą, że był zwykłym ignorantem,
wiejskim burakiem”. Ale i skąd mają wiedzieć skoro osoby podające się za
zagorzałe fanki a będące osobami publicznymi i mającymi coś do
powiedzenia piszą o nim dokładnie jak o „zwykłym ignorancie” i „wiejskim
buraku” ….?
Ciąg dalszy książeczki jak zwykle jest już bez zarzutu (w każdym swoim
tekście pomijałem opis kalendarium bo gdyby tam trzeba było wskazać tzw
„wpadki” to musiałbym napisać tu przynajmniej jeszcze jeden dodatkowy
tom).
Antoni Piekut opisuje najbardziej królewski ze wszystkich wozów Elvisa,
Cadillaca Eldorado. Tekst świetny, ryciny doskonałe a na koniec
zaskakująca puenta (chyba najlepsze zdanie jakie padło w tej kolekcji).
Pozwole je sobie zacytować:
„Nie wiem, które z pomysłów Elvisa są żartem, a może kpiną, a które
wynikają z głębszej potrzeby. Łatwo pokpiwać z tych strojów, cekinów,
okularów, fryzur, kiczu, złotych samochodów, a także wielu jego łzawych
piosenek- ja byłbym jednak ostrożny w wydawaniu zdecydowanych sądów na
ten temat. Myślę, że wiedział, że tego publiczność od niego oczekiwała”
Tego stwierdzenia oczekiwałem od Pani Marii Szabłowskiej, dziennikarki
muzycznej i przede wszystkim fanki Elvisa (jak się na każdym kroku
podpisuje). Zamiast tego bardzo pozytywne zaskoczenie pióra Antoniego
Piekuta, a co do tekstów jego poprzedniczki, no cóż…potraktujmy je jak
niesmaczny żart i okryjmy zasłoną milczenia
Ostatni tom zamyka skorowidz i kilka tekstów piosenek z dołączonej do
książki płyty. Zabrakło już nawet mojej ulubionej części, czyli opisów
piosenek autorstwa Jana Chojnackiego-szkoda bo pewnie podniosły by one
znacznie poziom tego wydawnictwa…
Kolekcja dobiegła końca. Za tydzień już nie pójdę do kiosku i nie nabędę
kolejnej części, nie będę mógł się już z Wami podzielić moimi
przemyśleniami na jej temat.
Skoro to już koniec to trzeba by było napisać jakieś mądre zdanie
podsumowujące ale wierzcie, że mam duży problem.
Z jednej strony chciałbym gorąco podziękować Gazecie Wyborczej, Radiu
Złote Przeboje i wytwórni Sony za te dwanaście tomów, za to dwanaście
tygodni, za te nieśmiertelne przeboje, które na nowo ożyły wśród Polaków
dzięki ich kolekcji ale z drugiej strony ciśnie mi się na usta taka
refleksja…czy ta kolekcja pomogła w promocji wizerunku Elvisa w Polsce.
Fakt muzyka broni się sama i kto przesłuchał dołączonych do kolejnych
tomów płyt zrozumie, że zdecydowana większość tekstów i informacji
zawartych wewnątrz tych pięknie opakowanych i wydanych książeczek jest
zwyczajną pomyłką, która nigdy nie powinna zostać wydrukowana…
Czy tak już zawsze musi być w naszym kraju? Czy my Polacy nie możemy
docenić tego czego ktoś dokonał tylko musimy za wszelką cenę znaleźć
powód do plotek, poniżania i obrażania?
Mariusz Ogiegło OFC EP Raised On Rock
Powrót |