|

"Gwiazda Hollywood"
Elvis Presley spędził w Hollywood ponad piętnaście lat. Fabryka snów
miała być dla niego spełnieniem dziecięcych marzeń jednak już na
początku lat sześćdziesiątych okazało się, że owe marzenia przeistoczyły
się jedynie w szybki sposób do zarabiania olbrzymich pieniędzy. Mało
tego omal nie zrujnowały jednej z największych karier XX wieku.
O tym właśnie traktują dwa kolejne tomy kolekcji ELVIS PRESLEY wydawanej
przez Gazetę Wyborczą.
Tom czwarty rozpoczyna się od opowieści Pani Marii Szabłowskiej na temat
pierwszych kroków Presleya w telewizji i Hollywood. Znajdujemy tu
wspomnienie pierwszej próby ekranowej, premierę obrazu „Love Me Tender”
i niezwykle spłyconą historię programów telewizyjnych, które w zasadzie
ograniczają się do ostatniego występu Elvisa u Eda Sullivana gdzie
kamerzyści otrzymali polecenie by pokazywać go od pasa w górę (pierwsza
w historii telewizji próba ocenzurowania artysty rozrywkowego!).
W dalszej części magazynu możemy przeczytać o kolejnym cudzie
ówczesnej (a i współczesna pewnie zazdrości tamtych osiągnięć i klasy)
techniki, który znalazł się w zbiorach Elvisa.
Tom w zasadzie bez
zarzutu. W zasadzie bo trzeba podziękować grafikowi, który dobierał
fotki do tego wydania za wprowadzenie totalnego chaosu!
Na okładce zdjęcie z 31 lipca 1969 roku z konferencji prasowej po
pierwszym koncercie w Las Vegas. Koncert odbył się po zakończeniu zdjęć
do ostatniego filmu Presleya!
Kolejna strona, ujęcie z „That’s The Way It Is” z 1970 roku (co prawda
to film dokumentalny z udziałem Elvisa ale średnio pasuje zarówno do
opisywanego okresu (1955-1958) a już Presley ubrany w biały jumpsuit na
pewno nie kojarzy się z tytułową „Gwiazdą Hollywood”-przynajmniej nie
mnie).
Wpadka następna, największa znajduje się pod opisem piosenki „Hard
Headed Woman”. Pan Chojnacki pisze, że piosenka została wydana na
stronie B singla „Don’t Ask Me Why”-zgadza się. Nie potrafię jednak
zrozumieć (choć z ze złością i z bólem serca mogę się domyślać) dlaczego
zamieszczono pod tekstem zdjęcie najgorszej składanki jaką kiedykolwiek
zrealizowało Sony/BMG „Elvis Rock” (sierpień 2006)?
Na deser zostawiam jak zwykle płytkę CD. Dla upewnienia spoglądam
jeszcze raz na tytuł tomu. „Gwiazda Hollywood”. Patrzę na listę
osiemnastu zamieszczonych na krążku piosenek i w ramach recenzji tej
płyty postawię tylko jedno pytanie…
W którym filmie Elvis Presley zaśpiewał „Sentimental Me”, „Judy” i „Starting
Today”?
Podsumowując, kiedy czytałem tom czwarty pierwszy raz chciałem napisać
bardzo krytyczną recenzję. Nie potrafiłem zrozumieć jak tom zatytułowany
„Gwiazda Hollywood” nie wspomina ani słowem o dokonaniach filmowych
Elvisa z lat sześćdziesiątych a na płycie nie ma piosenek chociażby z
takich obrazów jak „Blue Hawai” czy „Girls! Girls! Girls!”
Po zapoznaniu się jednak z kolejną częścią „elvisowej” kolekcji
zmieniłem zdanie, a dlaczego dokładnie o tym za tydzień w następnej
recenzji (dodam nad wyraz pozytywnej!)
Mariusz Ogiegło OFC EP Raised On Rock
Powrót |