"Viva Las Vegas !"
 

Piąta już część kolekcji poświęconej Elvisowi Presleyowi wydawanej przez Gazetę Wyborczą właśnie trafiła do moich rąk. Część piąta, która jest tak zaskakująca jak sam pomysł wydania owej kolekcji w naszym kraju-pozytywnie zaskakująca dodam!

Przeglądając spis tytułów poszczególnych tomów odniosłem wrażenie iż kariera filmowa Elvisa zostanie streszczona w tomie czwartym natomiast kolejna odsłona kolekcji zatytułowana „Viva Las Vegas” mówić będzie o latach występów Presleya w Mieście Neonów.

Znowu te same informacje ubarwione fotkami z filmu „That’s The Way It Is”, pomyślałem. Jakież było moje zaskoczenie gdy po otwarciu książeczki ujrzałem tekst Pani Szabłowskiej zatytułowany „Filmy są dobre, bo gra w nich Elvis i są kolorowe”.
Na kilku stronach pełnych trafnych cytatów możemy prześledzić profesjonalne dziennikarskie podsumowanie lat spędzonych przez króla rock’n’rolla w Hollywood.
Tym razem autorka skupia się głównie na latach sześćdziesiątych czyli okresie, w którym Presley niemal pogrzebał swoją karierę poprzez występy w tanich komediach romantycznych o podobnych scenariuszach i wyjątkowo słabych piosenkach.

 
  1. Viva Las Vegas !
  2. A Little Less Conversation
  3. Follow That Dream
  4. Girls! Girls! Girls!
  5. Fun In Acapulco
  6. Roustabout
  7. They Remind Me Too Much Of You
  8. Clambake
  9. I`m Yours
10. Shake That Tambourine
11. I`ll Be Back
12. Spinout
13. Charro!
14. What`s She Really Like
15. Echos Of Love
16. Give Me The Right
17. That`s Someone You Never Forget
18. Big Boss Man
19. (I`ts A) Long Lonely Highway

 Wśród wielu przytoczonych w tekście opinii jedna jest niezwykle trafna. To zdanie zamyka artykuł Pani Szabłowskiej a zostało niegdyś wypowiedziane przez jednego z krytyków muzycznych (pozwolę sobie zaprezentować):
„ Żadnej z gwiazd show businessu jej własne filmy nie zrobiły takiej krzywdy jak Elvisowi Presleyowi”.
Trudno się z nim nie zgodzić…

W 1967 roku Elvis Presley otrzymał prezent. Był nim samochód, Lincoln Continental. O tym kto go podarował a przede wszystkim co samochód ów miał pod maską (i nie tylko) bezbłędnie opowiada Antoni Piekut w swoim tekście.
Gdyby ktoś miał problemy z wyobrażeniem sobie tego „cudu motoryzacji” Pan Antoni zamieszcza doskonałe ryciny-będą pomocne.

Jeżeli mowa o filmach to opisy piosenek autorstwa Jana Chojnackiego nie mogą dotyczyć (choć bywały momenty, że kolekcja i tutaj zaskakiwała-niestety) niczego innego jak tylko dwóch mega hitów wprost z „królewskiej” ścieżki dźwiękowej.
Pierwszy tekst traktuje o tytułowym „Viva Las Vegas” natomiast drugi o przeboju, który większą furorę zrobił kilkadziesiąt lat później wchodząc w skład soundtracku filmu „Ocean’s Eleven” z Georgem Clooneyem w roli głównej. Mowa oczywiście o „A Little Less Conversation”.

Tom piąty zaskakuje do samego końca. Do samego końca zaskakuje pozytywnie. Dołączony do książki krążek CD zawiera dziewiętnaście utworów. Zdecydowana większość to piosenki z filmów z udziałem Elvisa z lat sześćdziesiątych. Jeszcze nigdy nie było takiej zgodności płyty z książką!
Ja wiem, są jeszcze TE cztery utwory, ale przy tak pozytywnej recenzji potraktujmy je jako specjalny bonus dla ciągle spragnionych muzyki swojego idola fanów…

Za tydzień tom szósty zatytułowany „Mafia Elvisa”. Nie będę ukrywał, że jestem pełen obaw po samym przeczytaniu tytułu. Czy słusznie? Zobaczymy za tydzień…


Mariusz Ogiegło OFC EP Raised On Rock


                                                                                
Powrót