|

"Viva Las Vegas !"
Piąta już część kolekcji
poświęconej Elvisowi Presleyowi wydawanej przez Gazetę Wyborczą właśnie
trafiła do moich rąk. Część piąta, która jest tak zaskakująca jak sam
pomysł wydania owej kolekcji w naszym kraju-pozytywnie zaskakująca
dodam!
Przeglądając spis tytułów poszczególnych tomów odniosłem wrażenie iż
kariera filmowa Elvisa zostanie streszczona w tomie czwartym natomiast
kolejna odsłona kolekcji zatytułowana „Viva Las Vegas” mówić będzie o
latach występów Presleya w Mieście Neonów.
Wśród wielu przytoczonych
w tekście opinii jedna jest niezwykle trafna. To zdanie zamyka artykuł
Pani Szabłowskiej a zostało niegdyś wypowiedziane przez jednego z
krytyków muzycznych (pozwolę sobie zaprezentować):
„ Żadnej z gwiazd show businessu jej własne filmy nie zrobiły takiej
krzywdy jak Elvisowi Presleyowi”.
Trudno się z nim nie zgodzić…
W 1967 roku Elvis Presley otrzymał prezent. Był nim samochód, Lincoln
Continental. O tym kto go podarował a przede wszystkim co samochód ów
miał pod maską (i nie tylko) bezbłędnie opowiada Antoni Piekut w swoim
tekście.
Gdyby ktoś miał problemy z wyobrażeniem sobie tego „cudu motoryzacji”
Pan Antoni zamieszcza doskonałe ryciny-będą pomocne.
Jeżeli mowa o filmach to opisy piosenek autorstwa Jana Chojnackiego nie
mogą dotyczyć (choć bywały momenty, że kolekcja i tutaj
zaskakiwała-niestety) niczego innego jak tylko dwóch mega hitów wprost z
„królewskiej” ścieżki dźwiękowej.
Pierwszy tekst traktuje o tytułowym „Viva Las Vegas” natomiast drugi o
przeboju, który większą furorę zrobił kilkadziesiąt lat później wchodząc
w skład soundtracku filmu „Ocean’s Eleven” z Georgem Clooneyem w roli
głównej. Mowa oczywiście o „A Little Less Conversation”.
Tom piąty zaskakuje do samego końca. Do samego końca zaskakuje
pozytywnie. Dołączony do książki krążek CD zawiera dziewiętnaście
utworów. Zdecydowana większość to piosenki z filmów z udziałem Elvisa z
lat sześćdziesiątych. Jeszcze nigdy nie było takiej zgodności płyty z
książką!
Ja wiem, są jeszcze TE cztery utwory, ale przy tak pozytywnej recenzji
potraktujmy je jako specjalny bonus dla ciągle spragnionych muzyki
swojego idola fanów…
Za tydzień tom szósty zatytułowany „Mafia Elvisa”. Nie będę ukrywał, że
jestem pełen obaw po samym przeczytaniu tytułu. Czy słusznie? Zobaczymy
za tydzień…
Mariusz Ogiegło OFC EP Raised On Rock
Powrót |