"Mafia Elvisa"

Tom szósty trafił do sprzedaży. Jego tytuł, „Mafia z Memphis” w zagranicznych mediach pewnie nie zrobiłby na nikim większego wrażenia lecz kiedy w naszym kraju sięgałem po tak zatytułowaną książeczkę w głowie kłębiły mi się setki myśli co polscy „eksperci” napisali na temat najbliższego otoczenia Elvisa Presleya.

Tekst Pani Szabłowskiej, który rozpoczyna to wydawnictwo można streścić tytułem zawartej na dołączonej płycie piosenki, „King Of The Whole Wide Word” („Król całego szerokiego świata”).

Na kilku stronach, na których brak jakichkolwiek faktów możemy przeczytać o tym, że przyjaciele Presleya nazwani przez niewiadomo kogo i niewiadomo kiedy „mafią z Memphis” byli odpowiedzialni za dostarczanie swojemu królowi kobiet, wszelkiego rodzaju rozrywek (włączając w to rzucanie do siebie odpalonymi petardami, bo podobno król lubił „ekstremalne zabawy”) i przy okazji pełnienie roli jego ochroniarzy i chłopców na posyłki.
W tym samym tekście czytamy o tym iż nasz bohater podejrzewany był o homoseksualizm.

Gramatycznie i stylistycznie artykuł czyta się całkiem nieźle. Szkoda tylko, że jego autorka nie wysiliła się i nie spróbowała zdobyć chociażby krótkiego wywiadu z jednym z członków owej tytułowej „mafii z Memphis”.

 

  1. King Of The Whola Wide World
  2. Talk Adout The Good Times
  3. You Asked Me To
  4. I Got A Feel` In My Body
  5. Paralyzed
  6. Good Time Charlie`s Got The Blues
  7. I`m So Lonesome I Could Cry
  8. Polk Salad Annie
  9. Mystery Train / Tiger Man
10. Walk A Mile In My Shoes
11. I Just Can`t Help Believin`
12. You Gave Me A Mountain
13. Unchained Melody
 

 Wbrew pozorom nie jest to takie trudne. I żeby gołosłownym nie być cytuję fragment wywiadu, który przeprowadziłem z osobistym fotografem króla rock’n’rolla kilka dni temu na temat życia rozrywkowego u boku Elvisa:
„…kiedy urządził (Elvis, przyp. autor) przyjęcie dla wszystkich członków zespołu, którzy wzięli udział w koncercie. Elvis był bardzo dobrym gospodarzem. Zawsze było pod dostatkiem jedzenia i picia dla każdego”.
Krótkie zdanie a zaprzecza całemu przepisanemu z książki Alberta Goldmana tekstowi zaprezentowanemu w omawianym wyżej wydawnictwie….
Po katastrofalnym tekście Pani Szabłowskiej możemy nieco ostudzić negatywne emocje (przed ich kolejną niestety dawką w tym tomie) zapoznając się z historią Forda Thunderbirda opisaną jak zwykle bezbłędnie przed Antoniego Piekuta.
Na koniec (niestety, prawie koniec) dwa dobre teksty Jana Chojnackiego. Tym razem poświęcone utworom „King Of The Whole Wide Word” z obrazu Kid Galahad z 1961 roku i „Good Time Charlie’s Got The Blues” z albumu Good Times z 1974 roku. Oba opisy bezbłędne, a w historii drugiej piosenki nagranej w Stax Studio możemy nawet wyczytać o pominiętym przez Elvisa wersie o topieniu smutków w tabletkach (swoją drogą być może to naprawdę był jakiś osobisty wątek, o którym nie chciał śpiewać).

Na sam już koniec tradycyjnie płyta. I zamknął bym ten tekst pozytywną opinią gdyby z tracklisty wypadły dwa tytuły (może jeden).
Czego się „uczepiłem” zapytacie? Trzynaście utworów, jedenaście z lat 1970-1977. Stawkę otwiera piosenka „King Of The Whole Wide Word” z 1961 roku ale to jest wytłumaczalne. Elvis był królem całego szerokiego świata, swojego świata i piosenka doskonale nawiązuje do tytułu tomu szóstego („Mafia z Memphis”). Ale co w tym zestawie robi piosenka „Paralyzed”? Zaiste, jestem do teraz „sparaliżowany” ze zdziwienia…

Za tydzień tom siódmy zatytułowany „Król Rock’n’Rolla”. Z lekkim niepokojem wyczekuję kolejnego wtorku i wizyty w moim ulubionym kiosku ruchu…


Mariusz Ogiegło OFC EP Raised On Rock

                                                                                
                                                                              
Powrót