|
Pink Flamingo - 13 maja 2006
Kochani ....
podróże to rysy twarzy.....
tworzące mapy z wszystkiego czego przez chwilę dotyczą PODRÓŻ DO
WARSZAWY w sobotni poranek jest jedna z takich podróży. Dosiadłyśmy się
z Ewą do jadących ze Szczecina : Marleny , Marysi, Kasi Kamili. CUDOWNE
TOWARZYSTWO !!!!! Oczywiście "trajkotałyśmy" jak najęte ale oczywiście z
Elvisem w tle...

Na dworcu w Warszawie już czekał na nas: Rafał Grzesiu ,Tomek, Basia
,Julita . Głodni i lekko zmęczeni poszliśmy do Sfinksa , a przy okazji
konsumpcji odbyło się tam zebranie Zarządu FAN CLUBU RAISED ON ROCK.

pojechaliśmy do hotelu zakwaterować się no i odświeżyć. W tym czasie
dołączył KRAKÓW ; Halinka ,Mario, Maciek i Paweł. Zwarci i gotowi
wyruszyliśmy do PINK FLAMINGO... gdzie czekały już dla nas zarezerwowane
stoliki ....
a na samym wejściu witał nas cadilac i sam on - ELVIS !!!

Klub roztaczał wspaniały klimat.... szafy grające, mini cadilaki,
zdjęcia Elvisa i Marilyn Monroe przy barze....
czuliśmy się tam znakomicie i bez zbędnych podchodów klub wypełnił się
naszymi roześmianymi głosami .....
WSZYSTKO BYŁO IDEALNE : pogoda, otoczenie , przyjazna atmosfera, miła
obsługa .... Rafałe bravo za organizację.DZIĘKUJEMY !!! Również chylę
czoła przed dokonaniami Tomka reklama FAN CLUBU to mistrzostwo Świata a
przygotowane materiały zapierały dech w piersiach .... jak tylko na
wizji ujrzeliśmy/ niepublikowane dotąd
materiały do TTWII i On Tour-a/ wszystkie głowy patrzyły w jednym
kierunku były również śpiewy razem z Elvisem ....
Maszerowaliśmy od stolika do stolika i tak nie dane mi było ze
wszystkimi porozmawiać.....
Ale poznałam wielu wspaniałych ludzi których przy tej okazji chciałabym
wymienić i najserdeczniej pozdrowić

Po pierwsze !!! _ MARYSIĘ ze Szczecina ,Pawła ;/pav2005/, Andrzeja z
Konina, Kingę, przyjaciela Rafała oraz dobrze mi znanych: Monikę z
Pruszkowa, Michała z Gdyni, ,Jarka Korzyniewicza i Rysia Peszko. Po
przemiłym popołudniu zamówiliśmy taksówki i postanowiliśmy przenieść się
do ustronnego pokoju hotelowego i jak to tradycyjnie bywa - był to pokój
panów ; -))) Tomek przygotował pieczątki które upoważniały wejście na
VIP PARTY i przystawiał je na nadgarstkach zaproszonym osobom. Cały
prowiant wylądował na stole, wszyscy rozsiedliśmy się wygodnie Tomek
przywiózł laptopa na którym oczywiście oglądaliśmy Elvisa. W tym małym
pokoju zmieściło się nas bardzo dużo, dowodem niech będą fotki.
Rafał zadbal aby ELVIS byl z nami nie tylko duchem DOWÓD? Prosze bardzo

Zabawa była fantastyczna, było tak rodzinnie swobodnie wesoło i
śpiewnie, rozmawialiśmy o koncertach, o dokonaniach króla, o nim samym,
czułam się wspaniale wśród tylu fanów ELVISA, bawiliśmy się do białego
rana !!!!
A bladym świtem rodzina ELVISA zaczęła się rozjeżdżać do domu w końcu
zjechaliśmy na to spotkanie z całej POLSKI!!
Nasza piątka tj . /ja, Ewa ,Marlena, Kasia, Kamila/ zostałyśmy w
Warszawie do 17.00 i jak widać bawiłysmy się, mimo zmęcznie wspaniale.
WSZYSTKICH SERDECZNIE POZDRAWIAM I DZIĘKUJĘ ZA TAK WSPANIAŁĄ ZABAWĘ
Koniecznie musimy się częściej spotykać ... warto !!! zdecydowanie warto.
Anna Dziuba
POWRÓT
|